Od 15 lat prowadzę IT w firmach produkcyjnych i handlowych — dziś jako dyrektor IT czołowej polskiej marki wyposażenia wnętrz: 100 salonów, e-commerce i aplikacja mobilna. Znam technologię od podszewki, ale rozmawiam o niej tak, jak Ty: ile kosztuje, ile oszczędza i czy się opłaca.
Bez żargonu. Bez sprzedawania licencji. Po Twojej stronie stołu.
Mówię wprost, co warto zrobić, a co jest wyrzucaniem pieniędzy.
Plan możesz zrealizować swoim zespołem albo zewnętrznym dostawcą — ze mną jako nadzorem albo bez. A gdy potrzeba, wykonam go sam.
Wdrażam AI tam, gdzie zdejmuje z ludzi ręczną pracę — i widać to w liczbach.
Wielu konsultantów lata temu odeszło od klawiatury. Ja prowadzę IT zawodowo cały czas — na bieżąco sprawdzam nowe technologie w praktyce, zanim komukolwiek je doradzę. Dlatego zamiast obiecywać, mogę pokazać:
Opowiem, jak działa automat, który nocą przegląda dane w systemach i rano zgłasza: ujemny stan, marża poniżej progu, podejrzany koszt. A jeśli zechcesz — pokażę przykład na żywo.
Prawie każdy system da się otworzyć. Pokazuję przykłady z praktyki: jak z takich systemów wyciąga się dane i zamienia w raport, na którym podejmuje się decyzje.
Sklep z magazynem, produkcja z ERP, CRM z ofertowaniem. Rozrysowuję, jak taka integracja wygląda, ile trwa i co zmienia w codziennej pracy.
Umów rozmowę — zamiast folderu reklamowego zobaczysz przykłady działających rozwiązań.
Zaczynałem u producenta urządzeń chłodniczych i medycznych, potem prowadziłem IT u producenta kosmetyków. Wdrażałem systemy ERP (Dynamics AX w 6 miesięcy), spinałem ERP z MES, WMS i obiegiem dokumentów — a po drodze zrobiłem pierwszą w Polsce integrację Autodesk z ERP, która sama zakłada struktury materiałowe z projektów CAD.
Od 7 lat prowadzę IT czołowej polskiej marki wyposażenia wnętrz: 100 salonów, e-commerce i aplikacja mobilna. Spiąłem ERP ze sklepem internetowym i księgowością, magazyn działa na WMS zintegrowanym z autonomicznymi robotami, a nowe salony uruchamiamy według gotowego, powtarzalnego procesu.
Po drodze także hotel, restauracja i SPA w grupie spółek — więc niejedno mnie już zaskoczyło. Inna branża? Zasady dobrego IT są uniwersalne, różnią się tylko systemy.
Jeszcze niedawno każda dodatkowa funkcja oznaczała drogi moduł od producenta albo wymianę systemu. Dziś — także dzięki AI w programowaniu — małe, dedykowane aplikacje buduje się w tygodnie, nie kwartały. I spina się je z tym, co już masz.
Prosty podgląd, co dzieje się na produkcji: przestoje, wydajność, liczniki — bez wdrażania pełnego systemu MES.
Jedna prosta aplikacja zamiast zeszytu i Excela: zgłoszenia, zlecenia, statusy — na tablecie przy stanowisku.
Zamiast drogiego modułu — mała aplikacja obok, zintegrowana z systemem. Robi dokładnie to, czego potrzebujesz.
Aplikacja-pomost, która przenosi dane tam, gdzie mają być — koniec ręcznego przeklejania między programami.
Najwięcej zwraca się tam, gdzie ludzie ręcznie przepisują, wyszukują i raportują. W małych i średnich firmach automatyzacja spina się najszybciej w tych miejscach:
AI śledzi terminy i przygotowuje uprzejme, spersonalizowane przypomnienia do zalegających kontrahentów. Pieniądze wracają szybciej — bez niezręcznych telefonów.
Z danych technicznych i zdjęcia powstają opisy do sklepu, warianty na marketplace'y i tłumaczenia. Setki produktów opisane w dni, nie miesiące.
Automat pilnuje danych w systemach: ujemne stany, marża poniżej progu, brak ceny, podejrzany koszt — i mówi Ci o tym, zanim zrobi się problem. Błędy wyłapane, zanim kosztują.
Umowa od dostawcy czy integratora przeanalizowana pod kątem haczyków: kary, automatyczne przedłużenia, ukryte opłaty. Druga para oczu w 10 minut.
Procedury i dokumentacja rozproszone po plikach, mailach i głowach — zebrane w jedną bazę i podpięte pod AI. Pracownik odchodzi, wiedza zostaje. Nowy wdraża się, po prostu pytając. Koniec z firmą zależną od czyjejś pamięci.
Cotygodniowe zestawienie sprzedaży czy produkcji z komentarzem, co się zmieniło i dlaczego — w poniedziałek rano w skrzynce. Zamiast pół dnia w Excelu.
Godzina o Twojej firmie i bolączkach. Mówię wprost, czy i jak mogę pomóc. Bez slajdów i bez sprzedaży.
Jeśli idziemy dalej, przyglądam się Twoim procesom i przygotowuję plan z liczbami: co zrobić, w jakiej kolejności, ile to kosztuje i ile powinno oddać. Zrozumiały na jednej kartce.
Wspieram Twój zespół, nadzoruję dostawcę albo wdrażam sam. Zostaję do momentu, aż rozwiązanie działa — a efekt widać w liczbach, nie tylko w raporcie.
Nie jestem konsultantem z prezentacji. Jestem inżynierem po AGH i od 15 lat prowadzę IT w realnym biznesie: zaczynałem od serwerów i sieci, w firmach produkcyjnych wdrażałem systemy ERP, WMS i elektroniczne obiegi dokumentów oraz rozwijałem MES, a dziś odpowiadam za całe IT sieci retail ze 100 salonami — od budżetu i dostawców po zespół i projekty.
Po drodze nauczyłem się rzeczy, której w IT brakuje najbardziej: patrzenia na technologię oczami tego, kto za nią płaci — przez pryzmat kosztów, ryzyka i tego, czy to się w ogóle opłaca. Warsztat techniczny uzupełniłem studiami menedżerskimi, psychologią w biznesie i design thinking, bo projekty IT wygrywa się u ludzi, nie w serwerowni.
Swobodnie poruszam się też w finansach — plan kont, schematy dekretacji, rozrachunki czy JPK to obszary, przez które przechodziłem przy każdym wdrożeniu ERP. Z Twoją księgową dogadam się równie dobrze, jak z Twoim informatykiem.
Doradzam niezależnie — nie reprezentuję żadnego dostawcy ani producenta. Siedzę po Twojej stronie stołu.
Nie wszystko robię sam — do zadań wymagających wąskiej specjalizacji mam sprawdzonych specjalistów, z którymi pracuję od lat. Dla Ciebie nic się nie zmienia: masz jednego partnera, jedną umowę i jedną osobę, która bierze odpowiedzialność za całość.
Po rozmowie będziesz wiedzieć, gdzie w Twojej firmie leżą pieniądze do odzyskania — nawet jeśli na tym się skończy.
Napisz: biuro@tabkom.plAlbo zadzwoń: +48 733 44 93 44 · odpowiadam w 24 h · zdalnie i na miejscu · cała Polska